Pozycjonowanie czy Google Ads – cz. 1/2

Opcji marketingu internetowego z roku na rok przybywa. Pojawiają się nowe formaty (np. adquesty), platformy dojrzewają do monetyzacji (np. TikTok) i cała branża rozkwita, o czym najlepiej świadczą wzrastające wydatki marketingowe i coraz bardziej szczodre budżety na działania w Internecie. Wśród wszystkich rozwiązań marketingowych, można jednak wyróżnić dwa fundamentalne, uwzględniane w niemal każdym planie: Google Ads i SEO. Przyjrzymy się dzisiaj zaletom i wadom każdego z nich w 2019 roku.

Lekko stronniczo 😉

Zajmując się tematem kampanii Google Ads od prawie 14 lat, mam zapewne stronnicze podejście do tej rywalizacji, dlatego już niedługo to samo zestawienie – ale z punktu widzenia pozycjonera – przedstawi mój kolega Artur.

Google Ads w 2019 roku

Zacznijmy od rzeczy przyjemnych, czyli pozytywów. W przypadku Googls Ads mam tutaj na myśli wiele obszarów, na jakich rozwiązanie to jest przydatne w działaniach marketingowych. Z racji tego, że porównujemy Google Ads i SEO, skupię się tylko na rozwiązaniach Ads, które widoczne są w SERP-ach:

  • Szybkie uruchomienie – bezapelacyjną zaletą kampanii Google Ads jest jej szybkość. Teoretycznie reklama i cała konfiguracja może zostać dodana na koncie w kilka minut i po zaakceptowaniu tekstów możemy już po kilku godzinach, a w niektórych przypadkach nawet minutach, obserwować pierwsze rezultaty. Na pewno nie jest to tempo jakie zalecalibyśmy (konfiguracja GA, celów, KPI wymaga jednak czasu), ale jest to fizycznie możliwe.
  • Pauzowanie i reaktywacja – równie szybko jak kampania może wystartować, tak samo sprawnie możemy ją wstrzymać (na stałe lub tymczasowo) i ponownie wznowić. Jest to doskonałe rozwiązanie pozwalające na kontrolowanie kampanii w branżach, w których mamy ograniczone zasoby ludzkie lub finansowe.
  • Harmonogram – idąc o krok dalej: w branżach, w których reakcja często jest potrzebna natychmiast (pogotowie hydrauliczne, taxi) lub które skierowane są bezpośrednio na kontakt telefoniczny (tylko połączenie), niezwykle cenna jest możliwość wprowadzenia harmonogramu w zależności od dni i godzin. Nie musimy wtedy marnować środków na emisję reklamy w tym czasie, kiedy nie jesteśmy w stanie obsłużyć Klienta.
  • Zmiany i promocje – z racji wykorzystywania w większości reklam tekstowych, mamy możliwość w wynikach wyszukiwania wprowadzać zmiany w tekstach niemal natychmiastowo, informować o nowych promocjach, jak również reagować na zmieniające się trendy.
  • Precyzyjne kierowanie – wykorzystując ustawienia kampanii możemy dość precyzyjnie dobierać target. Wykorzystując zarówno informacje na temat geolokalizacji, demografii, zainteresowań, jak i tradycyjnych słów kluczowych, możemy określić profil naszego potencjalnego klienta, co zwiększa szanse dokonania konwersji.
  • Pozycja w SERPach – kluczowy aspekt każdej debaty SEO vs Ads – Google Ads ma tutaj dostęp do najbardziej wartościowych przestrzeni w SERP-ach – bezpośrednio pod polem wyszukiwania na samym szczycie SERP-ów – jest to pozycja mocno uprzywilejowana.
  • Rozmiar reklamy – jak wiadomo ma znaczenie i nie inaczej jest w zestawieniu SEO i Google Ads. Aktualnie reklamy wykorzystują 2-3 nagłówki + 2 linijki tekstu po 90 znaków + rozszerzenia – co daje im ogromną powierzchnię do zagospodarowania. W przypadku wyników na urządzeniach mobilnych – jedna reklama potrafi zajmować cały pierwszy ekran.
  • Rodzaje reklam – o ile w przypadku reklam tekstowych w SERP nie notujemy dużych rewolucji, o tyle SERP na mobile w niedługim czasie może stać się jeszcze ciekawszy. Nowe formaty reklam w SERP-ach, dedykowane mobile’owi,  jak np. Gallery Ads, po raz pierwszy wprowadzają grafikę do reklamy w tym miejscu.
  • Tematyka – nie ma co ukrywać – są branże, w których osiągnięcie sukcesu jest trudne i wymaga dużych inwestycji (nieruchomości, bilety lotnicze, kredyty). Są również kategorie, w których trudno przebić bardzo dużych graczy (Allegro, OLX). Wykorzystując Google Ads i rozwiązania targetowania, możemy zyskać szansę konkurowania niemal jak równy z równym z największymi markami. Oczywiście budżetowo może to nadal być trudne, ale jest możliwe z dnia na dzień.
  • Testowanie – Google Ads otwiera nam wiele możliwości do testowania i sprawdzania fraz przed “inwestowaniem” w nie większych nakładów finansowych. Krótka kampania na nowy temat może nam dostarczyć informacji o tym, jakie jest zainteresowanie i czy warto uruchomić np. działania SEO w tym zakresie.

Nie ma jednak róży bez kolców i pewne negatywy w przypadku Google Ads też trzeba nakreślić:

  • Płatne – to chyba największy minus, że rozwiązanie Google Ads jest płatne, w niektórych branżach drogie, a niekiedy budżety są aż horrendalne.
  • Koszt za kliknięcie w branżach konkurencyjnych – może dochodzić do abstrakcyjnych kwot jak 15 zł za jedno kliknięcie.
  • Słabe targetowanie demograficzne – mimo że pewne opcje są dostępne, to ich liczba w porównaniu do Facebooka, czy LinkedIn jest śmieszna.
  • Ograniczenia tematyczne – mamy wiele obszarów, produktów i usług, których po prostu nie można reklamować. O ile niektóre są zrozumiałe jak narkotyki, alkohol, podróbki, o tyle niektóre jak np.  nieautoryzowane serwisy kryptowaluty, fajerwerki są zastanawiające.
  • Ślepota banerowa – nie sposób nie wspomnieć o osobach, które po prostu nie będą klikać w reklamy płatne. W tej grupie mogą być osoby, które faktycznie ignorują podświadomie reklamy a także te, które używają różnego rodzaju blockerów reklam.

SEO w 2019

Starałem się z całej mocy wyciągnąć pozytywy, które ja dostrzegam w SEO. Zapewne nie są to wszystkie elementy, jednak to te, które przychodzą mi do głowy gdy o nim myślę:

  • Brak opłat za kliknięcia – oczywiście nie chodzi o całkowity brak opłat za cokolwiek – jakościowe SEO kosztuje swoje, jednak nie wymaga opłat za każde kliknięcie doprowadzone do strony, co na pewno w wielu popularnych  branżach może być bardzo ważnym czynnikiem. Są oczywiście modele rozliczeń od dostarczonego ruchu, które można traktować jako koszt kliknięcia, jednak są one umowne i nie są narzucane z góry przez Google.
  • Długotrwałe efekty – to na pewno jedna z zalet SEO, że jeśli osiągniemy efekty (i nadal będziemy podtrzymywać działania) mogą one być teoretycznie bezterminowe. Nie mówię oczywiście o sytuacjach, w których  wypracowaliśmy efekt i przestaliśmy robić cokolwiek. Wiadomo – o uzyskane rezultaty trzeba stale się troszczyć, jednak utrzymanie jest zwykle mniej pracochłonne, niż wdrapywanie się na pułap, który chcemy osiągnąć.
  • Generator ruchu – w wielu branżach ruch organiczny może być generatorem potężnego ruchu, którego przy największych chęciach i budżetach nie da się osiągnąć w wynikach kampanii Google Ads.

Nie ma tego zbyt dużo, ale liczę, że w kolejnym artykule Artur konkretnie wypunktuje mnie i to, o czym zapomniałem. Znalazłem też kilka negatywów, które moim zdaniem są dla SEO problematyczne:

  • Czas wdrożenia – tutaj w zależności od wielu czynników – budowy strony, biurokracji, możliwości – wdrażanie zmian on-site może się przedłużać lub być całkowicie niemożliwe.
  • Uzależnienie od zewnętrznych czynników – linkbuilding – krew płynąca w każdym projekcie SEO jest często największą bolączką i utrapieniem. Uzależnienie sukcesu witryny od nie zawsze kontrolowalnych elementów, zdecydowanie utrudnia w wielu przypadkach pracę i osiąganie pożądanych efektów.
  • Budżety w popularnych branżach – w tym przypadku SEO dzieli niejako podium z Google Ads – w popularnych branżach inwestycje w obie formy reklamy mogą być ogromne.
  • Spadające pozycje organiczne – rosnące rozmiary reklam Google Ads, wyniki lokalne z mapkami, direct answers sprawiają, że na niektóre zapytania, pomimo wysokich pozycji w organiku, pojawiamy się poniżej “pierwszego ekranu” w SERP-ach.

 

Werdykt = Wiadomo

Będąc niezamierzenie stronniczym, na pewno widać, iż w mojej głowie Ads miażdży SEO w wielu kategoriach 🙂 Dlatego z wielkim zainteresowaniem będę czekał na drugą odsłonę tej przyjacielskiej konfrontacji, której autorem będzie Artur 😉

udostępnij:
Specjalista SEM z 14 letnim stażem. Na co dzień zajmuje się przygotowaniem, prowadzeniem, optymalizacją i raportowaniem kampanii reklamowych, jak również analityką internetową i zagadnieniami związanymi z SEO. Prywatnie fan japońskiej herbaty i amerykańskich jabłek ;)

ZAINTERESOWAŁA CIĘ NASZA OFERTA?

Wypełnij brief Skontaktuj się z nami