Google porażone przez Thora

Jak wiadomo nie od dziś piorun nigdy nie uderza dwa razy w to samo miejsce, dlatego Google musiało naprawdę podpaść jakiemuś bogowi piorunów bo w przypadku jednej z ich serwerowni piorun uderzył cztery razy prawie w to samo miejsce.

Cała sytuacja rozegrała się podczas burzy przechodzącej przez teren Belgii, gdzie serwerownia się znajduje. Jeden z datacenter (potężnych serwerowni wielkości kilku boisk piłkarskich) zostało pozbawione prądu podczas zapisu/odczytu danych na dyskach, po tym jak piorun uderzył aż 4 razy w infrastrukturę zasilania. Z relacji inżynierów piorun nie musiał koniecznie trafić cztery razy w to samo miejsce a wystarczyło żeby trafił w kabel przesyłania zasilania przenosząc ładunek do samej serwerowni. O ile sam fakt uderzenia pioruna nie jest tak bardzo fascynujący, o tyle fakt iż przez kilka dni zagrożone nieodwracalną utratą było 5% wszystkich danych w serwerowni już jest. Myśląc o chmurze a zwłaszcza przekazywaniu danych Google, na co dzień nie myślimy iż tak samo podatne (choć zapewne w znacznie mniejszym stopniu) na uszkodzenia i utratę danych są ich serwery jak wszystkie inne. Dlatego zawsze należy pamiętać aby swoje dane odpowiednio przechowywać i tworzyć kopie bezpieczeństwa. Najlepiej sprawdza się tutaj zasada 3.2.1:

  • 3 kopie wszelkich danych na których Ci naprawdę zależy,
  • 2 różne nośniki danych tj. zewnętrzny dysk+Dropbox lub DVD+NAS,
  • 1 kopia zawsze poza miejscem pracy lub domem.

Pocieszający jest fakt iż ostateczna skala nieodwracalnie utraconych danych zmniejszyła się do .000001%. Świadczy to jednak iż nawet bogowie nie są wstanie obalić tego giganta 🙂

Oceń
Specjalista SEM z 15 letnim stażem. Na co dzień zajmuje się przygotowaniem, prowadzeniem, optymalizacją i raportowaniem kampanii reklamowych, jak również analityką internetową i zagadnieniami związanymi z SEO. Prywatnie fan japońskiej herbaty i amerykańskich jabłek ;)

ZAINTERESOWAŁA CIĘ NASZA OFERTA?

Wypełnij brief Skontaktuj się z nami