7 skutecznych sposobów na budowę zaangażowania na Facebooku

Podobno 7 to szczęśliwa liczba, a że do szczęścia każdego specjalisty ds. mediów społecznościowych zaangażowania odbiorców potrzeba, to łapcie 7 sposobów na ożywienie społeczności na fanpage’u.

  1. Mów o nich, nie do nich!

Lubisz, gdy ktoś się przechwala? No właśnie. Oprzyj się niecnej pokusie wychwalania pod niebiosa własnego produktu czy usługi. Wejdź w buty swojego klienta (kierunek: persona!) i stwórz wpis, na który zerknie i stwierdzi „TAK! To o mnie, tak mam!”. Który pokaże, że doskonale rozumiesz jego potrzeby, zachowania, emocje. Nie zapomnij osadzić w tym kontekście swojej marki. Publikacja cytatu, który ma niewiele wspólnego z Twoim produktem czy usługą, równie niewiele Ci da.

 

  1. Dziel się wartościową treścią

Żeby brać, trzeba dać! Jeśli podzielisz się wartościową treścią, odbiorcy za to podziękują – może lajkiem, może komentarzem, a może zakupem. Reguła wzajemności działa! Publikuj to, co jest wartościowe dla Twojej grupy docelowej, a niekoniecznie dla Ciebie (chyba, że jesteś w targecie). Pokaż, jakie problemy rozwiąże Twój produkt, podsuń wskazówki, odpowiadaj na najczęściej pojawiające się pytania, zaproponuj wartościowego e-booka, którego prześlesz na Messengerze tym, którzy skomentują wpis (możesz zautomatyzować ten proces, wykorzystując bota – zerknij do bezpłatnego narzędzia Chatfuel).

  1. Wzbudzaj emocje

Gdy ktoś pyta: „co słychać?”, zapewne nie odpowiadasz, że wstałeś o 8, zjadłeś śniadanie, założyłeś buty i powiedziałeś sobie „jestem zwycięzcą!” albo, że przez ostatni tydzień przez osiem godzin dziennie udawałeś, że ciężko pracujesz – to wszystko można by zamknąć w jednym, krótkim „nic”, a z niczego dyskusji nie będzie. By rozmawiać, wzbudź emocje!

Podziel się z odbiorcami czymś, co ich zaskoczy, rozbawi, rozczuli. Baw się słowem i obrazem. W komunikacji marki możesz kreatywnie wykorzystać kalki językowe, powiedzenia i sformułowania zakorzenione w kulturze. Publikuj treści, o których chce się rozmawiać i które chce się podawać dalej. Pokaż „ludzką twarz” swojej marki, bądź autentyczny. Jeśli możesz, zaprezentuj zespół i jego pracę. Pomyśl o Real Time Marketingu – błyskotliwie reaguj na to, o czym jest w danej chwili głośno. Bądź ostrożny z kontrowersją, bo to nie zawsze się opłaca. Kreatywnie wykorzystuj dostępne formaty, różnicuj treści, nie przynudzaj. Emocje najsilniej wiążą nas z marką.

 

  1. Postaw na transmisje na żywo

…i koniecznie zapytaj „jak mnie słychać?” i „skąd mnie oglądacie?” 😉. Transmisje to idealny format do budowy zaangażowania. Zadawaj pytania, na bieżąco odpowiadaj na wybrane komentarze, pamiętaj, o tym, że ktoś tam po drugiej stronie jest i właśnie słucha. Świetnie, jeśli o transmisji poinformujesz na Messengerze (oczywiście za uprzednią zgodą odbiorców) czy grupie, co wygeneruje Ci dodatkowe kliknięcia i sprawi, że algorytm Facebooka spojrzy na video łaskawszym okiem: „klikają, komentują – to pewnie wartościowa treść! Dam jej więcej organicznego zasięgu”.

LIVE może zrobić każdy. Jeśli nie czujesz się dobrze podczas wystąpień przed kamerą, możesz pokazać jak powstaje Twój produkt, jak wykonujesz usługę – opcji jest naprawdę wiele! A jak już jesteśmy przy możliwościach, jeśli marzą Ci się dodatkowe funkcje takie jak nanoszenie wybranych komentarzy na wideo, głosowanie komentarzami czy obsługa płatności (donacje) w trakcie transmisji, zerknij do FastTony’ego. 

  1. Pytaj (i rozmawiaj)

Przejrzyj wpisy na fanpage’u, który prowadzisz. Może się okazać, że traktujesz stronę jak tablicę ogłoszeniową. Kup teraz! Wprowadzamy nową usługę! Produkt XXX jest najlepszy! – tu nie ma miejsca na dyskusję. Spróbuj to zmienić:

  • zacznij pytać (i pytaj o to, co istotne dla Twojej grupy docelowej);
  • korzystaj jak najczęściej z pytań otwartych, które będą generowały różnorodne i wartościowe komentarze;
  • nie przytłaczaj odbiorców – zadawaj jedno pytanie na jeden post;
  • angażuj się w dyskusję w komentarzach;
  • doceniaj zaangażowanych:
    – dlaczego by nie odezwać się do najbardziej zaangażowanej osoby, podziękować jej za udział w życiu społeczności i poczęstować jakimś rabatem? Miło ją zaskoczysz i sprawisz, że stanie się jeszcze bardziej gorliwym orędownikiem marki;
    – dlaczego nie skorzystać z User Generated Content, czyli treści tworzonych przez użytkowników, które są związane z Twoją marką? Dla Ciebie to pomysły na nowe wpisy, a dla odbiorców duma, że ich prace pojawiły się na oficjalnym kanale marki. Tak robi LEGO czy GoPro. Treści fanów zyskują dobre zasięgi i wiele reakcji, bo często są bardziej wiarygodne dla społeczności niż kolejny, dopieszczony wpis firmowy.Powiesz, duże marki, dużo treści, a kto stworzy cokolwiek o małej, lokalnej firmie? W dodatku takiej, która nie nie ma w ofercie produktów, które można by kreatywnie wykorzystać? Jeśli do tego nie zmotywujesz, to być może nikt. Jednak wiele zależy od Ciebie. Prowadzisz niewielką restaurację? Stwórz unikalny hasztag, którym Twoi goście będą oznaczać zdjęcia z lokalu wrzucane na Instagram. Wybieraj raz w tygodniu najlepsze z nich, publikuj na fanpage’u i przyznawaj rabaty autorom. Pomyśl o akcji, która sprawi, że będą chcieli o Tobie pisać i rozmawiać.

 

  1. Daj się wykazać – zagadki, konkursy, łamigłówki

Kojarzysz kampanię promocyjną płyty “Małomiasteczkowy” Dawida Podsiadły? Wszystko zaczęło się od prostej łamigłówki na Facebooku – od wpisu z napisem “7175PLYTA”. Kto wystukał na telefonie 7175, a potem kolejno cyfry odpowiadające literom PLYTA, dodzwaniał się do samego artysty albo… Wróżbity Dawida. Obaj panowie udzielali wskazówek, dzięki którym odbiorca docierał do konta na Instagramie: Małoprofilowy. A tam? Fragment singla i informacje o nadchodzącej płycie. Użytkownik mógł poczuć się jak Sherlock Holmes, który rozwikłał zagadkę. Chwilę później, Dawid opublikował na fanpage’u zdjęcie murala-krzyżówki, jednak bez definicji haseł – te znalazły się na 40 billboardach w całej Polsce! By rozwiązać krzyżówkę (i kolejną zagadkę) cała społeczność musiała ze sobą współdziałać. Genialne 🙂

Ty również możesz wykorzystać naturalną, ludzką potrzebę odkrywania tego, co nie odkryte, by ożywić swoją społeczność. Często wystarczy jeden wpis, by ludzie zaczęli rozmawiać, współdziałać lub rywalizować (zerknij do “Grywalizacji” Pawła Tkaczyka). Zagadka, łamigłówka, a może konkurs? Jeśli wybierzesz to ostatnie rozwiązanie, dobrze je przemyśl, by nie wejść na minę. Nie losuj nagrody (chyba, że masz ochotę zgłaszać konkurs do Izby Celnej jako loterię), nie warunkuj wygranej największą liczbą lajków (kupieni użytkownicy z Brazylii czy Indii gwarantowani), opracuj kreatywne zadanie konkursowe, które wygeneruje dużo wartościowych treści. Pamiętaj, że trudność zadania powinna odpowiadać wartości nagród. Nie oczekuj, że za firmowy długopis ludzie będą tworzyć teledyski czy historie na 4 tysiące znaków.

 

  1. Nie bądź sucharem!

Nie odgrzewaj starych memów (pytanie, czy w komunikacji Twojej marki w ogóle warto jakiekolwiek wykorzystywać? zerknij na fanpage Ministerstwa Cyfryzacji – czy opłakiwanie śmierci Grumpy Cata albo nosacz na coverze były dobrym pomysłem?), nie nawiązuj do RTM-ów sprzed kilku lat, nie wałkuj na fanpage’u ciągle tych samych wpisów. Cierpisz na brak treści? Nawet, jeśli działasz w bardzo wąskiej, specyficznej niszy albo oferujesz jeden produkt, możesz mówić o tym, co robisz na wiele sposobów. Publikuj zdjęcia pionowe lub kwadratowe (większość ruchu w social media to mobile, więc poziome fotografie są mniej zauważalne; wszystkie wymiary grafik na Facebooku znajdziesz TUTAJ), zrób pokaz slajdów (wystarczy załadować kilka zdjęć, a Facebook sam wszystko poskłada; możesz też dodać muzykę, korzystając z bezpłatnego katalogu, o tu: http://bit.ly/KolekcjaNagrańFB), zaplanuj Transmisję na żywo i poprzedź ją wideo-zwiastunem, przerób wideo na materiał 360 stopni, zaskocz odbiorców postem 3D. Baw się formą.

Najgorsze, co możesz zrobić, to przerwać komunikację. Przez kilka miesięcy publikowałeś regularnie kilka razy w tygodniu, gdy nagle KONIEC. Ostatni wpis sprzed roku. “Fanpage jest martwy, to pewnie i firma wydała ostatnie tchnienie, lepiej tu nic nie zamawiam, nie kupuję” – myśli sobie potencjalny klient. By uniknąć takiej sytuacji, opracuj harmonogram treści. Dzięki niemu nie będziesz zastanawiać się każdego dnia “co tu wrzucić na Facebooka?”. Możesz publikować dany rodzaj postów w ramach cyklów w wybranym terminie, dzięki czemu przyzwyczaisz użytkowników nimi zainteresowanych do kontaktu z Tobą w określonym czasie.

Rób wszystko, co wyżej, bądź autentyczny, bądź specjalistą w tym, co robisz, słuchaj swoich odbiorców, a na pewno zyskasz ich sympatię i zaangażowanie. Powodzenia!

Masz pytania? Pytaj śmiało – w końcu właśnie o tym mowa! Chętnie z Tobą porozmawiam 🙂

udostępnij:
Content & Social Media Manager, wykładowca Wyższej Szkoły Technologii Informatycznych w Katowicach, socjolog, politolog. Od 7 lat realizuje kampanie reklamowe, tworzy wartościowe treści i doradza markom w zakresie ich obecności w Internecie. Zaczytana, zapisana, bezustannie coś nucąca. Zauroczona greckimi wyspami i japońską motoryzacją. Właścicielka Dakara - takiego psa, instacelebryty.

ZAINTERESOWAŁA CIĘ NASZA OFERTA?

Wypełnij brief Skontaktuj się z nami